DIABEŁ, KTÓRY ZOSTAŁ…

DIABEŁ, KTÓRY ZOSTAŁ PAPIEŻEM

Oktawian ze Spoleto (Ottaviano di Spoleto) urodził się prawdopodobnie około 937 roku, choć niektóre źródła sugerują, że mogło to nastąpić nawet 7 lat wcześniej. Przyszły papież był owocem związku przyrodniego rodzeństwa z arystokratycznego rodu hrabiów Tusculum – Alberyka II, samozwańczego księcia Rzymu i Aldy Bosonide. Ich wspólną matką była sławna Marozja – kobieta, która w okresie „pornokracji” posiadała w Rzymie niemal nieograniczoną władzę i możliwość wpływania na decyzje urzędujących papieży.

Czasy „pornokracji” przypadły na wiek X i przez historyków nazwane zostały „czarnym stuleciem”. Właśnie wtedy papiestwem tak naprawdę zaczęły rządzić wpływowe kobiety. Jako, że same nie mogły pełnić żadnych funkcji w kościelnych strukturach, wykorzystywały swoje wdzięki, aby skutecznie manipulować kolejnymi papieżami. Marozja, tak jak wcześniej jej matka Teodora, będąc papieską konkubiną uprawiała własną politykę. Miała również wielki wpływ na wybór kolejnych papieży i niewątpliwy udział przy ich późniejszych, nagłych zgonach.

Alberyk II wymusił na synu przyjęcie święceń kapłańskich. W wieku 16 lat Oktawian został duchownym. Nie chciał tego, ponieważ dużo bardziej podobało mu się życie jakie prowadził do tej pory. Jako wyuzdany biseksualista, prowadził hulaszczy tryb. Gromadził wokół siebie całą rzeszę innych rozpustnych młodzieńców i frywolne dziewczęta, nie zważając na ich status społeczny, co bardzo przeszkadzało Alberykowi, który miał wobec syna bardzo konkretne plany…

W ich realizacji oczywiście pomogła Marozja. Będący na łożu śmierci Alberyk zmusił papieża Agapita II do złożenia obietnicy, że następnym głową Kościoła zostanie jego syn. Było to jawnym pogwałceniem dekretu Symmachusa „Consilium dilectionis vestrae” z roku 499, który jasno stwierdzał, że za życia obecnego papieża, nie można dokonać wyboru jego następcy. W X wieku nikt się jednak specjalnie tym dekretem nie przejmował.

16 grudnia 955 roku obietnica została spełniona i 18-letni Oktawian został następcą św. Piotra, przyjmując imię Jan XII (Ioannes XII). Sprawowanie najważniejszego urzędu w Kościele nie zmieniło jego zamiłowań do rozpustnego życia. Wręcz przeciwnie…

Cały Rzym aż huczał od plotek na temat jego rozwiązłości. Mówiono o nim, że jako papież wynalazł grzechy, których do tej pory nie znano. Mnisi z wielu klasztorów dniami i nocami modlili się o jego szybka śmierć. Zarzuty, które stawiano Janowi XII były poważne, nawet jak na okres „pornokracji”, który ze skromnością i celibatem niewiele miał wspólnego.

Nowy papież ofiary składane przez pielgrzymów przeznaczał na hazard, a gdy popadł w długi, do ich spłaty wykorzystał kosztowności z papieskiego skarbca. Otaczał się licznymi kochankami (zarówno męskimi, jak i żeńskimi), którym rozdawał złote kielichy pochodzące z bazyliki św. Piotra. Nawet nie próbował ukrywać swoich licznych romansów, a swoją siedzibę (Pałac Laterański) zamienił w dom publiczny, w którym często dochodziło do homoseksualnych orgii.

Jan XII szokował duchowieństwo nie tylko swoimi orgiami, ale i specyficznymi żartami. Pewnego razu, aby zrobić na złość swoim przeciwnikom, wyświęcił 10-letniego chłopca na biskupa. Cała ceremonia odbyła się w stajni!

Rzymianie skarżyli się, że przez papieskie ekscesy maleje liczba pielgrzymów maleje z dnia na dzień. Zwłaszcza wśród kobiet, które z obawy przed rozwiązłością i niepohamowaną żądzą papieża przestały odwiedzać święte miejsca. Kronikarz Benedykt z Socrate zapisał:

„[…] nieszczęsne niewiasty przestały przybywać w obawie, że padną ofiarą żądzy Jana, jako że lubował się on w posiadaniu całej kolekcji podległych mu dam”

Każdy, kto próbował wyjaśnić papieżowi, że ten prowadzi się niewłaściwie, zostawał kastrowany i ekskomunikowany.

Nawet Otton I, który przez Jana XII został w roku 962 koronowany na cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego, popadł w konflikt z papieżem. Oskarżył go w liście o liczne występki przeciwko Bogu, a lista papieskich grzechów zdawała się nie mieć końca – popełnienie kazirodztwa z dwoma siostrami; przemienienie świętego pałacu w dom publiczny; lubieżne stosunki z kochanką własnego ojca oraz z wieloma wdowami; związek z własną siostrzenicą; gwałcenie młodych mniszek; granie w kości i wzywanie diabła, by ten pomógł mu wygrać; nadanie chłopcu godności biskupiej w celu osiągnięcia korzyści materialnych; wyłupienie oczu spowiednikowi; publiczny udział w polowaniach; noszenie broni oraz ranienie nią niewinnych osób; podpalanie domów swoich przeciwników; zabójstwa; świętokradztwo; krzywoprzysięstwo oraz wzywanie różnych demonów. Nie ulegało wątpliwości – na Tronie Piotrowym zasiadał diabeł we własnej osobie…

Cesarz Otton udał się do Rzymu, aby wezwać Jana XII do złożenia wyjaśnień. Papież nie miał jednak zamiaru się tłumaczyć. Zamiast tego odpowiedział, że wszystkie oskarżenia wymyślili biskupi oraz wysłał Ottonowi wiadomość, w której ogłaszał ekskomunikę cesarza. Dzień przed przybyciem Ottona do Lateranu, papież uciekł.

Cesarz zwołał sąd, który uznał Jana winnym kazirodztwa, cudzołóstwa i morderstwa, po czym 4 grudnia 963 roku usunął go z urzędu. Dodatkowo Otton zażądał, aby następcą Jana został kapłan nie splamiony podobnymi grzechami, ale zwołany synod nie znalazł takiego człowieka… Dwa dni później Jana XII zastąpiono więc Leonem VIII.

Gdy dwa miesiące później Otton wyjechał, Jan wrócił do Rzymu z armią swoich wiernych towarzyszy, zmusił Leona VIII do ucieczki. Ponownie obwołał się papieżem, a na swoich przeciwnikach dokonał srogiej zemsty. Biczowanie, obcinanie nosów, genitaliów, rąk i nóg oraz wyrywanie języka stały się ulubionymi torturami pałającego żądzą zemsty Jana.

Okrutne represje zostały przerwane w kwietniu 964 roku, kiedy do Rzymu powrócił zaniepokojony całą sytuacją Otton I. Jan uciekł do Kampanii. Zmarł miesiąc później, 14 maja 964 roku. Oficjalnym powodem śmierci miał być atak serca, jednak wkrótce pojawiło się mnóstwo plotek na temat prawdziwej przyczyny śmierci byłego papieża. Jedni mówili, że zmarł na udar mózgu podczas miłosnych igraszek z dwoma młodymi chłopcami.

Inna wersja (znacznie częściej powtarzana) głosiła, iż Jan XII został zamordowany przez zazdrosnego męża jednaj ze swoich kochanek, który przyłapał parę na gorącym uczynku. Mężczyzna ugodził uciekającego Jana sztyletem (według innej opowieści uderzył go kamieniem w tył głowy) i zostawił na pewną śmierć w górach. Po trzech dniach samotnego konania były papież zmarł. W chwili śmierci miał zaledwie 24 lata…

Na zdjęciu:
Papież Jan XII. Na portretach przedstawiany błędnie jako starszy mężczyzna, gdyż w chwili swojej śmierci miał zaledwie 24 lata.

#wmrokuhistorii #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #religia #papiez #kosciol #chrzescijanstwo #katolicyzm #rzym #swiat