Abstrahując od absurdalnych…

Abstrahując od absurdalnych oskarżeń jakie tutaj padają w kierunku #gretathunberg to jej przemówienie to była kpina. Nic nie wnosząca treść i granie na emocjach. Czułem zażenowanie słuchając tego co mówi i trudno było mi się oprzeć wrażeniu, tego, że ona tylko odgrywa swoją rolę.

Serio dla mnie większość dzisiejszych ekologicznych aktywistów to jest fenomen. Są to ludzie, którzy podchodzą do płonącego budynku i mówią „patrzcie pali się, niech ktoś coś z tym zrobi”. Za słowami takich ludzi nie idzie żadna realna propozycja zmian, pomocy.
Obecnie w Europie zdecydowana większość ludzi, no może poza nawiedzonymi kucami, wie o tym, że zjawisko globalnego ocieplenia istnieje i nikt już prawie tego nie neguje. Każdy zadaje sobie sprawę z tego, ze problemy klimatyczne są i że trzeba coś z nimi zrobić. Nie potrzebni nam są kolejni aktywiści, którzy będą nam o tym mówić, bo każdy to po prostu kurwa wie.
Czy za tym krzyczeniem pojawiają się jakieś rozwiązania jak to powstrzymać?

To, że cały świat ekscytuje się przemówieniem dziewczynki, która nie powiedziała nic odkrywczego już dosyć wiele mówi.

#ekologia #polityka #swiat